Nie każdy czuje się swobodnie przed obiektywem i to całkowicie normalne. Większość ludzi, którzy świetnie wyglądają na zdjęciach, nie urodziła się z tym talentem. Nauczyli się kilku prostych rzeczy, które robią największą różnicę. Dobra wiadomość jest taka, że pozowanie to umiejętność, której można się nauczyć, a studio to idealne miejsce, żeby zacząć.
Nie zaczynaj od „pozowania”
Największy błąd? Zamrożenie się w jednej pozie i czekanie na klik. Samo losowe poruszanie się też niewiele daje. Dobre zdjęcia powstają wtedy, gdy masz punkt wyjścia i wprowadzasz do niego drobne zmiany. Przestaw ręce, przekręć głowę, przenieś ciężar ciała. Nie musisz tego robić spektakularnie, wystarczy subtelna różnica między ujęciami. Fotograf łapie momenty pomiędzy tymi zmianami i to właśnie wtedy najczęściej wychodzą najlepsze kadry.
Zadbaj o ręce
To one najczęściej sprawiają największy kłopot. Swobodnie opuszczone wzdłuż ciała wyglądają sztucznie, a napięte – jeszcze gorzej. Najprostsze wyjście: daj im coś do zrobienia. Oprzyj je o biodra, włóż do kieszeni, złap kubek, dotknij twarzy czy włosów.
Jeśli nic z tego nie pasuje do klimatu sesji, sięgnij po rekwizyt. Kubek, książka, torba – drobny przedmiot w dłoni potrafi całkowicie zmienić odbiór zdjęcia. Ręce przestają być problemem, a stają się częścią kadru.

Pracuj z kątem ciała
Ustawienie prosto do aparatu rzadko wychodzi korzystnie – spłaszcza sylwetkę i odbiera zdjęciu dynamikę. Problem w tym, że kiedy ktoś mówi „stań naturalnie”, większość z nas robi dokładnie odwrotnie: zastyga w miejscu i zaczyna się zastanawiać, co zrobić z całym ciałem.
Zamiast szukać idealnej pozy, wykonaj jeden drobny ruch, przesuń ciężar na jedną nogę, lekko skręć sylwetkę, zrób pół kroku do przodu. Ciało samo znajdzie pozycję, która wygląda lepiej niż jakikolwiek świadomy układ. Fotograf złapie ten momen
Skup się na oddechu
Stres często widać na zdjęciach – w napięciu szczęki, uniesionych ramionach, wymuszonym uśmiechu. Zrób głęboki wdech, świadomie opuść ramiona i dopiero wtedy pozwól zrobić zdjęcie.
Czasem wystarczy ta jedna chwila, żeby całe ciało wyglądało swobodniej. Jeśli czujesz, że sesja idzie w złym kierunku, zatrzymaj się, weź oddech i zacznij od nowa. Dobry fotograf to zrozumie i doceni.

Myśl o czymś, nie o aparacie
Zamiast zastanawiać się „jak wyglądam”, pomyśl o konkretnej sytuacji: rozmowie, która cię rozśmieszyła, miejscu, w którym czujesz się dobrze, osobie, którą lubisz. To pomaga uzyskać naturalne emocje, które są dużo ciekawsze niż idealna poza.
Aparat rejestruje nie tylko twarz, ale też nastrój. Zdjęcia zrobione w chwili prawdziwego rozluźnienia wyglądają zupełnie inaczej niż te, przy których ktoś starał się „dobrze wyglądać” i zazwyczaj są to właśnie te, które trafiają do ulubionych.
Podsumowanie
Przed obiektywem każdy zaczyna od zera. Różnica między zdjęciem, które zostaje w ulubionych, a tym, które trafia do kosza, rzadko leży w urodzie czy pewności siebie – leży w atmosferze, w której powstawało. Zarezerwuj sesję w Hugo16 i zacznij od pierwszego ujęcia.
Zarezerwuj sesję w Hugo16 i zobacz, jak to wygląda od pierwszego ujęcia.



